2020 – Dziwny, rok, ale mimo to czegoś mnie nauczył!

2020 był nieprzewidywalny, zmienił wiele w naszych życiach. Jeszcze parę lat temu, gdyby ktoś powiedział nam, że nadchodzi pandemia, śmialibyśmy się

2020
Ah, te memy. Co byśmy bez nich zrobili?

Tak Proszę Państwa, mamy dziś pierwszy dzień stycznia, a co za tym idzie, nowy rok. Nowe dni, nowe cele, wyzwania i zadania do zrobienia.

Tym razem było inaczej!

I niestety jest to wina pandemii, która trwa w najlepsze. Zastosowaliśmy się do noszenia maseczek, rękawiczek i dezynfekcji oraz w miarę możliwości, po prostu większej ostrożności.

Mimo tego coś się tam jednak udało!

Nie mówię, że rok, który ledwo co pożegnaliśmy był dla mnie niesamowicie dobry, ale i też nie był taki zły.

Zapanowałem nad dwiema rzeczami, z którymi zawsze miałem problem. A mianowicie czytałem więcej, a do tego też w miarę regularnie udało mi się też ćwiczyć. Wiecie, takie domowe podstawy. Patrząc na zdjęcia sylwetki, jest postęp. Nie potrafię powiedzieć czy duży, ale lepiej tak niż wcale.

Mało mi potrzeba!

Nie to, że kiedyś byłem specjalnie materialistą, po prostu pandemia pomogła mi drastycznie zweryfikować faktyczne potrzeby. I mówię tutaj zarówno o podstawowych, ale jak i takich, które dostarczały mi rozrywki, gdy trwało ograniczenie wyjścia z domu.

Miałem szczęście

I to naprawdę spore, ponieważ moi bliscy ani ja nie zachorowaliśmy. Co jest w sumie największym elementem tego punktu, ale i też nie musiałem martwić się o to, czy czegoś zabraknie. Niezależnie od rozwoju sytuacji byłem gotów oddać wszystko, co mam, by jakoś pomóc rodzicom. I dalej zrobiłbym to samo.

Brakuje mi ludzi

Jestem introwertykiem, czasem powiedziałbym, że wręcz za mocno. Mimo to brakowało mi nauki z ludźmi w ławkach na uczelni!

Układać inaczej plany, bo 2020 je niesamowicie zepsuł!

Jak sobie przypomnę, ile razy mówiłem, że spakuję i wpakuję w pociąg, a potem wyjadę do Warszawy, czy innego Poznania albo Wrocławia. Powinienem już dawno odwiedzić bliskich i przyjaciół, a tym razem pandemia to nie moja wina, wcześniej to było raczej tylko i wyłącznie moje własne lenistwo.

2020 był rokiem refleksji i zmian!

No udało mi się trochę rzeczy, jeszcze więcej wymaga pracy, ale i też sporo nadchodzi. Mogę się tylko cieszyć, że przeżyłem ten czas, ale i nauczyłem się wielu rzeczy o sobie, docenianiu ludzi, czy też zyskałem inne spojrzenie na życie, a to zawsze potrafi zaskoczyć, nawet gdy myślisz, że już coś tam wiesz.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments