Miałem nie pisać dziś niczego na bloga, ale pewien tweet zmienił wszystko. I sprzedałem trochę swojego czasu by stworzyć dla was wpis o tym jak się sprzedałem. Pasja była tego warta.

Eh, ludzie i ich ten ból zderzaka!
Facet się sprzedał? Nie! Po prostu zrobił coś, co jest dla niego ważne!

Wulgarnego Gracza obserwuję już dłuższy czas i mimo tego, że tworzy on zupełnie inne rzeczy, znalazłem z nim gdzieś tam ten wspólny język. I wiecie co? Jest fajnie!

Powiedziałem mu kiedyś, gdy jego kanał dopiero się rozkręcał, że życzę mu sukcesu. Robi genialne rzeczy, bo to JEGO PASJA. Do tego stara się spełniać swoje marzenia. To wymaga pracy i determinacji.

Cholernie cieszy mnie sukces ludzi, których obserwuję (czy oni mnie), bo lubię widzieć jak spełniają się w tym, co robią i co jest dla nich ważne.

Sprzedałem się, każdy z nas się sprzedał!

Tak, dobrze czytacie. Sprzedałem się. Sprzedałem swój czas pasji, która definiuje dziś, to kim tak naprawdę jestem. I cholernie mi dobrze z tym.

Czy będę coś z niej miał? Nie wiem, ale nie obchodzi mnie to. Robię to, co lubię i dokładam cegiełki do rzeczy, które są rozkręcane przez super ludzi.

Każdy z nas sprzedał się pasji, swojemu projektowi czy idei, która jest dla niego bezcenna. I to jest tak naprawdę genialne.

Tak, dla niektórych pasja to granie. Get over that!
Zawsze przyjdzie ktoś i będzie nam mówić, że jesteśmy beznadziejni!

W wielu formach. Komentarzach, odpowiedziach, relacjach czy cholera wie jeszcze co się tam po drodze znajdzie.

Osobiście nienawidzę takich ludzi, którzy myślą, że osiągniecie jakiegoś (nawet drobnego sukcesu) jest z dnia na dzień. Nie, nie jest i nigdy nie będzie.

Pasja ma to do siebie, że płaci się za nią pracą!

Wulgarny Gracz jest tym typem twórcy, który stara się rozwijać i to widać. Ja robię to samo, ale obaj wiemy, że to wymaga czasu i wkładu wysiłku. A ten tak naprawdę może nigdy się nie opłacić.

Nie wiemy czy jutro będziemy w tym samym miejscu, czy nie stworzymy czegoś, co nagle przekreśli cały nasz dorobek. Nikt tego nie wie i to jest w tej pasji najlepsze, ale i najgorsze jednocześnie.

Sprzedajemy się jej, oddajemy swój czas, a czasem i nerwy.

Jak nie chcesz powiedzieć czegoś sensownego – milcz

Serio, nie lubię tych momentów, kiedy dostaję komentarz, że coś jest bez sensu czy się sprzedałem. Kasuję je od razu i nawet nie zastanawiam się, kto i dlaczego to napisał.

Lubię konstruktywną krytykę, która ma za zadanie pokazać , gdzie robię błędy i co mogę poprawić. Piotr robi to samo i stara się jak może by jego materiały były super. W dodatku ma super społeczność, która się rozwija na jego kanałach social media.

Cieszę się, że mogę tam być i pomóc mu to rozwijać. Wiecie komentarzem, like i sharem. Takie małe rzeczy mają znaczenie. Ba, mają wielkie znaczenie dla każdego kto tworzy. Każdego kto sprzedał się czemuś, co go jara.

Pasja sprawia, że tworzymy wiele fajnych rzeczy.
Róbcie to co was jara! Pasja to najlepsze co może was spotkać!

I mówię tutaj serio. Dziś bez tego, że kocham popkulturę, jara mnie LEGO czy lubię ponarzekać na temat tego, co mi się nie podoba w czymś tam – byłbym tylko skorupą.

Ten tekst miał być przypomnieniem dla Wulgarnego Gracza, że trzeba iść i robić swoje. Jednak nie. Ten tekst powinien przeczytać każdy, kto boi się dodawać coś od siebie do tego, co go tak naprawdę jara.

Nie ukryję tego, że jestem malutkim twórcą. Naprawdę malutkim, ale to mi nie przeszkadza. Nigdy nie przeszkadzało. Po prostu kocham to, co robię, czyli piszę o rzeczach, które mnie jarają.

Pasja to super sprawa – Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

Jaram się filmami, serialami czy ostatnio komiksami, a do tego ma 24 lata i składam LEGO. I jest fajnie, wręcz zajebiście.

Nie jestem idealny, czeka mnie jeszcze sporo pracy nad tym wszystkim, co tworzę i wiele rzeczy do których dokładam te malutki cegiełki jeszcze rośnie. Jednak dla mnie to jest super!

Taka jest moja pasja – Marudzić o popkulturze, motywować ludzi by tworzyli i pilnować by się nie poddali.

Nic z tego nie mam, ale wolę świat, gdzie ludzie dzielą się tym, co jest dla nich ważne, a nie miejsce, gdzie każdy skacze każdemu do gardła, bo ten osiągnął jakiś sukces.

Ja wiem, przyjdzie ktoś i to rozwali!

Musimy pamiętać, że zawsze będzie ktoś, kto nam zazdrości, skomentuje jakoś niemile słowa. Taki jest internet i niestety tego nie zmienimy, ale nie o to chodzi.

Ważne byśmy robili swoje, tworzyli to, co nas jara i nie zapomnieli o pasji, która czasem pozwala otworzyć wiele ciekawych drzwi.

Serio, rysujcie, malujcie, piszcie czy składajcie LEGO. Grunt byście się świetnie przy tym bawili! Na pewno znajdzie się ktoś, kto z wami to podzieli.

0 0 vote
Article Rating

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x