Świat 2.0 = Romans technologii z pandemią

Na przestrzeni ostatnich lat świat zmienił się nie do poznania. Wszechobecna pandemia wprowadziła niesamowity chaos. Zwłaszcza w kontekście społeczeństwa oraz technologii. 

W 2020 pisarz Yuval Noah Harari słusznie zauważył, iż świat stanął przed globalnym kryzysem, jakim jest oczywiście pandemia COVID-19, a to niesamowicie wpłynęło na systemy ochrony zdrowia, ekonomię, politykę, czy kulturę. 

I nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ wiele krajów oraz społeczeństw stanęło przed wyzwaniem, jakim jest wprowadzenie diametralnych zmian, zarówno w naszym podejściu do życia w realnym, jak i cyfrowym świecie.  

Z ulic do domów przed ekrany!

Oczywiste jest to, iż przed pandemią wielu z nas pracowało już z domu, czy stawiało na usługi, gdzie wiele z potrzebnych nam towarów było dostarczanych pod nasze drzwi. 

W tej kwestii można powiedzieć, iż nic się nie zmieniło, wręcz przeciwnie — rozwinęło jeszcze bardziej.

Świat wielu ludzi odmienił się diametralnie

Cofnijmy się do momentu, kiedy to, że na świecie panuje śmiertelny wirus, było czymś, co wielu z nas nie do końca rejestrowało (lub specjalnie nie chciało).

W firmach, gdzie pracownik siedzi przy biurku lub ma kontakt z klientem, wielu musiało przejść na pracę zdalną. Interakcje międzyludzkie ograniczyły się do tekstu, emotikonów, czy video czatów.

To bez wątpienia przyczyniło się do pogorszenia zdrowia psychicznego, zarówno u dorosłych, jak i dzieci. 

Nowy porządek wszechświata?

Stanęliśmy przed pewnym zagrożeniem, a mianowicie jest nim fakt, iż wielu pracowników zostało postawionych w sytuacji,  gdzie zmuszeni są oni do społecznej izolacji.

To negatywnie wpływa na ich work — life balance. Brakuje kontaktu z innymi, ale i również czasem coraz więcej ludzi mniej identyfikuje się z tym, dla kogo pracuje. 

Kiedyś praca w domu była dla wybranych, a teraz coraz więcej firm widzi większe profity i brak spadku w wydajności.

Oczywiście warto zaznaczyć, iż ten problem nie tyczy się każdego pracownika, zwłaszcza jeśli miał on już wcześniej możliwość pracownia w zaciszu swojego domu. 

Nie tylko dorośli mają kłopot!

Podobnie sprawa ma się z dziećmi. Dla wielu z nich spotkanie się w szkole było czymś, co stanowiło możliwość obcowania z rówieśnikami, spędzenia czasu w obecności kogoś, z kim mogą wymienić się doświadczeniami, zrobić coś razem lub inaczej, lecz aktywnie spędzić czas. 

Niestety, dziś wiele szkół, ale i również innych placówek edukacyjnych pracuje w trybie online.

Jedni to chwalą, inni narzekają. Ja sam miałem to szczęście poznać ludzi, z jakimi przyjdzie mi studiować jeszcze przed wybuchem pandemii.

Teraz byłoby mi dziwnie powrócić na uczelnie i uczyć się w normalnym trybie, jaki znałem jeszcze np. w 2017.

Dziś wszystko załatwiamy za zasłoną awatarów, jakie to reprezentują nas w cyfrowej domenie, co też ma na nas negatywny wpływ.

Tracimy możliwość interakcji z drugim człowiekiem, a przez to podupadamy na psychice, ale i także stajemy się wycofani.

Nasze umiejętności interpersonalne mogły (lecz nie muszą) pogorszyć się na przestrzeni ostatnich lat. 

Internetowa kawa? Jasne! 

W firmach powstało kilka inicjatyw (coffee online/silent library) polegających na tym, iż ustawiają sobie stały video call. Można do niego dołączyć, jeśli czujemy się samotni i chcemy z kimś porozmawiać przy internetowej kawie. 

Stworzono też inną wersję, czyli „ciche” calle — ludzie dzwonią tam tacy, co czują się samotnie, nie muszą nic mówić.

Nastrój poprawia im to, że są tam po prostu też inni i sobie tak pracują razem, czasem nawet przy dźwiękach kawiarni, deszczu albo rozpalonego kominkach. 

Technologia w służbie zdrowia człowieka! 

Jednak, czy tylko zdrowia? Niestety, ale nie. Świat stanął przed dużym wyzwaniem, ponieważ internet zalała jeszcze większa fala fałszywych informacji o tym, czy szczepionki są dobrym rozwiązaniem.

To podzieliło wielu ludzi, bo jedni uważali, że szczepionki pomagają skutecznie obniżyć ilość zarażonych.  Inni natomiast, że to zamach na ich wolność i nie będą się szczepić.

Globalna wioska niedowiarków?

Szkoda tylko, iż liczba zgonów, jakie zarejestrowano do momentu, kiedy piszę ten tekst — wcale się nie zmalała (patrząc na Polskę),  a wręcz przeciwnie — rośnie.

  • Liczba zakażonych na dzień 7 stycznia bieżącego roku to: 11 tys. 902 nowe i potwierdzone przypadki. 

Sytuacji również nie pomagał fakt, że wielu światowych liderów nie do końca wierzyło w egzystencję wirusa. 

  • Amerykański (były) prezydent Donald J. Trump, który to o wirusie wypowiadał się dość burzliwie na koncie w serwisie Twitter.
  • Alaksandr Łukaszenka, uważający, iż to psychoza i można go uleczyć wizytą w saunie lub dobrą wódką, a na jednym meczu hokeja zaprzeczał, by on istniał. Uważał on też, iż skoro go nie widać, to go nie ma.

Pandemia to świetna okazja na inwigilację swoich mieszkańców. 

Niedawno w sieci zawrzało od informacji, iż system Pegasus dotarł także do naszego kraju. Niestety, nie nawiązuję do konsoli do grania. To program służący do inwigilacji użytkowników.

Głównie jest to narzędzie udostępniane rządom, służące do walki z terroryzmem oraz przestępczością.

W artykule Pegasus — co wiemy o systemie inwigilacji absolutnej, który może podsłuchać każdego? autorstwa Tomasza Mileszko  zauważa, że według Associated Press, śledzeni mogli być Roman Giertych oraz Ewa Wrzosek.

W przeszłości słyszeliśmy o tym, iż w Chinach istnieje coś takiego jak System zaufania społecznego.

W skrócie jest to system, jaki przyznaje obywatelom punkty, a to przekłada się na to, co mogą robić lub osiągnąć. 

ZSZ oczywiście został skrytykowany przez wielu i bez wątpienia jest czymś niesamowicie przerażającym i jednocześnie ograniczającym prywatność oraz wolność. 

Na temat samego systemu, możecie przeczytać w książce Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura autorstwa Kai’a Strittmattera, a jeśli ktoś nie ma ochoty sięgać po powyższą publikację, to jest jeszcze coś z serwisu Youtube od Mao powiedziane Podcast

Jak będzie wyglądać przyszłość?  

Świat ciągle się zmienia, więc artykuł, który teraz piszę, może dorobić się następnej wersji po pewnym czasie, zwłaszcza jeśli niektóre wspomniane przeze mnie informacje, zostaną rozwinięte lub nie będę miał racji. 

Zostawiam jednak pytana:

  1. Komu podoba się tak świat?
  2. Ilu ludzi jest świadomych mechanizmów, jakie powstają w celu usprawnienia pracy podczas pandemii?
  3. Jak wielu z nas cierpi z powodu zmian?
  4. Czy pandemia kiedyś się skończy, czy jednak dalej będzie nas skłaniać do rozwiązywania problemów, jakie kiedyś były tylko koncepcją? 
Artykuł powstał przy pomocy Justyny Kot z bloga Geekcat.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x